W jaki sposób będą naliczane opłaty za wywóz śmieci, czy segregacja odpadów się opłaca i jakie zmiany dla mieszkańców przyniesie nowy system gospodarowania odpadami? Na te i inne pytania odpowiada Zbigniew Krepel, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych.

 

Na czerwcowej sesji radni Rady Miejskiej przyjęli pakiet uchwał dotyczących nowego systemu gospodarowania odpadami komunalnymi. To jak rozumiem pierwszy i zarazem jeden z najważniejszych kroków w całym postępowaniu?

Przegłosowanie tych uchwał to niewątpliwie duży krok naprzód. Dzięki temu możemy myśleć o kolejnych etapach wdrażania nowego systemu, m.in. o organizacji przetargu i przygotowania całego zaplecza - tak lokalowego jak i osobowego - niezbędnego do jego prawidłowego funkcjonowania.

Ustawodawca zmieniając przepisy "zafundował" samorządom prawdziwą rewolucję. Część gmin opracowując założenia swojego systemu gospodarowania odpadami posiłkuje się pomocą specjalistycznych firm. W MZNK takiego pomysłu nie było?

Podeszliśmy do tematu zdroworozsądkowo. Przeanalizowaliśmy, co jest nam potrzebne do opracowania systemu, przestudiowaliśmy prawo, oceniliśmy nasze możliwości i wyszło nam, że wszystkie niezbędne na tym etapie prace jesteśmy w stanie przygotować sami. Firmy specjalizujące się w tego typu przedsięwzięciach oczekują kilkudziesięciotysięcznego wynagrodzenia, a i tak nie działają w pełni samodzielnie, bo należy im zebrać i dostarczyć komplet danych. Uznaliśmy, że taki wydatek będzie na tym etapie niepotrzebny. Osoby, które były odpowiedzialne za przygotowanie podstaw systemu pracowały bardzo intensywnie, ale moim zdaniem mogą mieć poczucie dobrze wykonanej pracy. Dziękuję im za to.

W jaki sposób wyliczyliście stawki, jakie będą obowiązywać od 1 lipca 2013 r.?

Bardzo dokładnie policzyliśmy wszystkie koszty. Jeśli przyjrzymy się, jakie pozycje składają się na ostateczną wysokość stawki to trudno doszukać się tam jakiejś zbędnej pozycji. W mojej ocenie zaproponowane stawki są realne i wcale nie wygórowane.

Oczywistą korzyść zauważą mieszkańcy domów jednorodzinnych - za większą ilość śmieci zapłacą mniejszą stawkę.

To prawda. Związane jest to z tym, że stawka obowiązuje "od osoby", a nie od pojemności kubła na śmieci. Oczywiście wielkość kubła będzie też dopasowana do potrzeb danej rodziny, jednak jeśli zdarzy jej się wyprodukować w jakimś miesiącu więcej śmieci niż jego pojemność, to i tak zostaną one odebrane. I to w tej samej cenie. Według obecnie obowiązujących zasad takiej możliwości - jak wiemy - nie ma. Docenione zostaną także te osoby, które sumiennie segregują śmieci. Zamiast 14 zł zapłacą 11 zł miesięcznie. Te 3 zł oszczędności, przy czteroosobowej rodzinie daje 12 zł miesięcznie i 144 zł rocznie. Moim zdaniem jest to czynnik zachęcający do prowadzenia segregacji.

A co z mieszkańcami bloków?

Oni również będą mieli wymierną korzyść finansową segregując śmieci, choć ostatecznie - w stosunku do obecnych stawek - ich opłaty najprawdopodobniej wzrosną. Teraz zarządcy nieruchomości mają sporą możliwość negocjacji stawek za wywóz śmieci. Firmy chętnie się na to godzą, gdyż zwyczajnie opłaca im się przyjechać w jedno miejsce i odebrać odpady od kilkudziesięciu rodzin niż dla tej samej ilości śmieci przejeżdżać kilka ulic. Nowe przepisy ustawy takiej możliwości nie dają. Gmina wyłoni w drodze przetargu jedną firmę, która będzie świadczyła usługi dla wszystkich odbiorców na terenie danego miasta. Podobnie jak teraz przy stanowiskach kontenerowych pojawią się dodatkowe pojemniki na makulaturę, szkło, butelki pet, puszki. Będziemy zachęcać mieszkańców do prowadzenia selektywnej zbiórki odpadów, bo to nie tylko jest korzystne dla środowiska, ale także pozwala zaoszczędzić pieniądze. Dziś segregacja śmieci w budynkach wielorodzinnych nie jest dobra. Chcemy to zmienić.

A przedsiębiorcy? Jak oni odczują zmieniające się przepisy?

Sytuacja na dzień dzisiejszy wygląda tak, że firmy praktycznie selektywnej zbiórki odpadów nie prowadzą. Zatem objęcie ich systemem gospodarki odpadami musi skutkować podjęciem działań zmierzających do zmiany postępowania. Spowodowane jest to koniecznością uzyskania odpowiedniego poziomu recyklingu i odzysku, a także ograniczenia składowania odpadów ulegających biodegradacji. Nie osiągnięcie przez gminę tych poziomów skutkuje nałożeniem kar.

Jak zatem będą wyglądać stawki opłaty dla przedsiębiorstw?

Posłużmy się przykładem. Dziś przedsiębiorca za kubeł 120 litrowy na odpady zmieszane płaci 20,52 zł miesięcznie. Jeśli od 1 lipca 2013 roku zdecyduje się segregować odpady to opłata może wzrosnąć minimalnie - do poziomu 20,76 zł. Jeżeli jednak w dalszym ciągu będzie produkował odpady zmieszane to zapłaci drożej - 39,44 zł. Czynnik ekonomiczny to dobry sposób na to, aby także przedsiębiorcy położyli w swoich firmach większy nacisk na odpowiednie gospodarowanie odpadami. 

Chęć segregacji odpadów trzeba będzie zasygnalizować w specjalnej deklaracji. Co stanie się w przypadku osób, które wprawdzie zaznaczą odpowiednie okienko w dokumencie, ale w praktyce segregować nie będą?

Choć w dużej mierze opieramy się na uczciwości naszych mieszkańców to oczywiście będzie funkcjonował system kontroli, który pozwoli ujawnić takie nieuczciwe osoby. Zależy nam przecież na tym, aby mieszkańcy przykładający wagę do selektywnej zbiórki odpadów odnosili wymierne korzyści w postaci niższej ceny za wywóz. Nieuczciwi będą musieli płacić drożej.

Podczas dyskusji na sesji Rady Miejskiej radni zastanawiali się, czy dobrym rozwiązaniem jest płatność w systemie kwartalnym.

W naszej ocenie to system optymalny. Pamiętać przy tym należy, że mieszkaniec może tak naprawdę uiszczać opłaty w najdogodniejszych dla siebie odstępach czasowych - co tydzień czy co miesiąc. Ważne, aby na koniec kwartału na rachunku bankowym gminy znalazła się właściwa kwota.

Podnoszono także argument, że nowy system i naliczanie opłat "od osoby" jest krzywdzący dla rodzin wielodzietnych.

Ustawodawca bardzo szczegółowo określił możliwe sposoby wyliczania tej stawki. Stanowi ona iloczyn liczby mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość, iloczyn ilości zużytej wody albo powierzchni danego lokalu. Podczas prac uznaliśmy, że pierwszy sposób jest w przypadku naszego miasta sposobem optymalnym. Niestety, te same przepisy nie dopuszczają udzielania jakichkolwiek zniżek dla rodzin wielodzietnych.

Pojawia się też pytanie o kubły na śmieci. Kto będzie odpowiedzialny za ich dostarczenie?

Możliwe są dwa warianty. Kubeł na śmieci zobowiązany będzie dostarczyć przedsiębiorca, który wygra przetarg. W tym przypadku mieszkańcy będą uiszczać miesięczną opłatę dodatkową w kwocie 0,50 zł od osoby. Druga możliwość jest taka, że każda rodzina może sama zakupić pojemnik na śmieci. Warunek jest jeden - musi on spełniać podstawowe wymogi techniczne.

Kiedy poznamy firmę, która będzie odbierała od nas śmieci?

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to przetarg chcemy ogłosić na przełomie września i października.